Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Historia Aleksandry

TYM RAZEM NIE CHCIAŁA ZNOWU ODPUŚCIĆ

Historia Aleksandry

Metamorfoza Aleksandry

Aleksandra znała ten schemat bardzo dobrze: gorszy trening, coś poza planem i od razu poczucie, że wszystko zostało zepsute. Właśnie przez to wcześniej często odpuszczała. Tym razem nauczyła się, że nie musi robić wszystkiego idealnie, po słabszym dniu może po prostu wrócić na dobre tory.

Przełomem było dla niej wyzwanie „Forma w 90 dni”. Przez trzy miesiące trenowała z naszymi planami, a zamknięta grupa uczestniczek dawała jej dodatkową motywację i pokazywała, że inne kobiety również mają słabsze dni.

Metamorfoza Aleksandry
SZCZERZE O SWOJEJ DRODZE

Aleksandra szczerze o swojej przemianie

Co działo się w Twoim życiu, kiedy zdecydowałaś się rozpocząć przemianę, i w jakim byłaś wtedy miejscu, jak wyglądały Twoje samopoczucie, codzienność oraz podejście do własnego ciała?

Wcześniej wykupiłam kilka ebooków, ale tak naprawdę styczniowe wyzwanie rozpoczęło moją przygodę z Deep Breath na stałe. Dziewczyny na grupie bardzo mnie motywowały.

To był też dla mnie trudniejszy moment w życiu. Po pierwsze było mi po prostu ciężko samej ze sobą, unikałam luster. Po drugie zerwałam relacje z większą częścią rodziny i musiałam poukładać sobie wiele rzeczy w głowie.

Z czasem zaczęłam rozumieć, że muszę zadbać przede wszystkim o siebie. Przemiana sylwetki stała się dla mnie czymś więcej niż odchudzaniem, była pewnego rodzaju terapią i sposobem na odzyskanie kontroli nad swoim życiem.

Jakie obawy miałaś przed rozpoczęciem przemiany i które z nich po czasie okazały się zupełnie niepotrzebne?

Bałam się przede wszystkim, że znowu nie wytrwam i po kilku tygodniach odpuszczę. Brakowało mi samozaparcia.

Jak długo trwała Twoja przemiana i po jakim czasie zaczęłaś zauważać pierwsze efekty?

Moja przemiana nadal trwa, ale pierwsze efekty zaczęłam zauważać już po kilku tygodniach. Najbardziej motywujące było to, że zmiany widziałam nie tylko na wadze, ale też w ubraniach, sylwetce i przede wszystkim w swoim samopoczuciu.

Miałam i mam więcej siły i energii, a przy dzieciach to mus.

Jak udawało Ci się znaleźć czas na treningi przy pracy, rodzinie i codziennych obowiązkach?

Nie zawsze było łatwo. Mój mąż wyjeżdża, więc zostaję sama z córeczkami i czasami zaczęty trening musiałam przerwać lub zaczynać po prostu od nowa.

Efekty, które widziałam, i motywacja dziewczyn powodowały, że się nie poddałam.

Czy podczas przemiany pojawił się moment, w którym chciałaś zrezygnować? Co pomogło Ci przez niego przejść?

Bywały takie momenty, gdzie naprawdę czasem bardzo łatwo i szybko możemy zacząć się „biczować”, że mogłam zrobić więcej lub lepiej, że zjadłam coś innego niż było w planach.

Przez to właśnie tak wiele razy odpuszczałam. Przemiana też jest w głowie. Teraz już nawet po potknięciach po prostu wracam na dobre tory.

Dlaczego wybrałaś właśnie Deep Breath i co sprawiło, że tym razem udało Ci się wytrwać?

Wybrałam Deep Breath, bo Agatka swoją prawdziwością naprawdę do mnie dotarła. Nie pokazuje idealnego życia, tylko jakie jest życie.

Poczułam, że ktoś w końcu rozumie, że ta droga nie zawsze jest łatwa i właśnie dzięki temu uwierzyłam, że tym razem mogę wytrwać. Piękne metamorfozy dziewczyn też bardzo mnie motywują, do tej pory lubię je oglądać.

Z jakich planów treningowych lub produktów Deep Breath korzystałaś podczas swojej przemiany? Jak pomagały Ci one w regularnych treningach?

Korzystałam z planów z wyzwania noworocznego oraz z wyzwania kwietniowego. Wcześniej zakupiłam też ebooki na formę w domu oraz brzuch i korzystam z tego cały czas.

Super jest to, że raz kupię i nie muszę się już o nic martwić.

Jak wyglądały Twoje treningi w praktyce, ile razy w tygodniu ćwiczyłaś i ile czasu zajmował Ci jeden trening?

Najczęściej trenuję 4 razy w tygodniu. 2 razy górne partie ciała i 2 razy dolne partie, i te są moimi ulubionymi. Trening mniej więcej zajmuje około 50 minut, ale to tak naprawdę nic w porównaniu do całego dnia.

Co zmieniło się w Twoim życiu poza wyglądem sylwetki, w samopoczuciu, pewności siebie, relacjach lub codziennych decyzjach?

Najbardziej zmieniłam się ja sama. Zaczęłam patrzeć na siebie z większą czułością i przestałam być dla siebie taka surowa. Częściej się uśmiecham.Ogromnie wzrosła moja pewność siebie. Zaczęłam znowu lubić to, co widzę w lustrze, chętniej wychodzę do ludzi i nie chowam się za ubraniami.

Zrozumiałam, że zasługuję na to, żeby o siebie dbać i być dla siebie ważna. Ta przemiana dała mi nie tylko lżejsze ciało, ale przede wszystkim spokojniejszą głowę i poczucie, że znowu mam siebie. Zaczęłam spełniać swoje marzenia. Zmieniło się wszystko, oczywiście na lepsze.

Jak wygląda Twoje życie dzisiaj? Czy nadal trenujesz i które nawyki z czasu przemiany zostały z Tobą na stałe?

Moja przemiana nadal trwa, bo miałam 30 kg nadwagi, ale dzisiaj nie patrzę już na siebie tylko przez pryzmat kilogramów. Nadal trenuję i staram się dbać o siebie na co dzień.

Cieszę się, że zawalczyłam o siebie. Mam większą świadomość, słucham własnego ciała i mam przekonanie, że nawet małe kroki naprawdę mogą zmienić całe życie. Z niecierpliwością czekam na kolejne wyzwania.