Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Historia Kasi

90 DNI Z DEEP BREATH

Historia Kasi

Metamorfoza Marty

Kasia była w bardzo trudnym momencie swojego życia. Czuła się źle psychicznie i fizycznie, a wcześniej nie miała siły rozpocząć nawet pierwszego treningu. Przy kolejnej edycji wyzwania postanowiła jednak, że tym razem zawalczy o siebie. Mimo trudnych początków, późnych treningów i wielu chwil zwątpienia nie zrezygnowała, a pierwsze efekty zobaczyła już po dwóch tygodniach.

Kasia dołączyła do naszego cyklicznego wyzwania „Forma w 90 dni”, czyli trzech miesięcy treningów z naszymi planami oraz wsparciem zamkniętej grupy kobiet, które razem pracowały nad swoją formą.

Metamorfoza Marty
SZCZERZE O SWOJEJ DRODZE

Kasia szczerze o swojej przemianie

Co działo się w Twoim życiu, kiedy zdecydowałaś się rozpocząć przemianę, i w jakim byłaś wtedy miejscu, jak wyglądały Twoje samopoczucie, codzienność oraz podejście do własnego ciała?

Zaczęłam od zapisania się na noworoczne wyzwanie. Chciałam zadbać o siebie. Niestety nawet nie ruszyłam z wyzwaniem. Nie miałam kompletnie siły mimo szczerych chęci. Widziałam na grupie jak dziewczyny się motywują, dodają treningi, a na koniec wyzwania widziałam piękne przemiany. Jak tylko pojawiło się wyzwanie z formą na lato, poczułam że muszę do niego dołączyć. Ogólnie byłam w bardzo złej formie psychicznej i fizycznej. Kiedy patrzyłam na siebie w lustro chciało mi się płakać, czułam totalną rezygnację na wszystko. Jakby życie straciło sens i barwy, to był dla mnie bardzo trudny czas pod wieloma aspektami.

Jakie obawy miałaś przed rozpoczęciem przemiany i które z nich po czasie okazały się zupełnie niepotrzebne?

Bałam się czy sobie poradzę, czy treningi nie będą za trudne. I pierwszy miesiąc był trudny, ale bardziej pod względem tego by zacząć, by ruszyć. Nie każdy trening na początku robiłam też do końca, nie miałam siły, ale nie poddawałam się. Z czasem było lżej.

Jak długo trwała Twoja przemiana i po jakim czasie zaczęłaś zauważać pierwsze efekty?

Nieco ponad 2 miesiące, było mi trudno wystartować i trochę zwlekałam, ale to że w ogóle nie ruszyłam z wyzwaniem noworocznym siedziało mi w głowie, że jeśli znowu nie zacznę, to kolejne wyzwanie mi przeleci i co będę czekać znowu do noworocznego i dalej będę się czuć tak jak się czuję? Nie chciałam już tak dłużej. Pierwsze efekty zauważyłam po 2 tygodniach i aż sama nie wierzyłam, że tak szybko.

Jak udawało Ci się znaleźć czas na treningi przy pracy, rodzinie i codziennych obowiązkach?

To była kwestia wyboru i zaparcia, trening często robiłam późnym wieczorem. Obiecałam sobie, że zawalczę o siebie, o swoje zdrowie i starałam się dotrzymać sobie tej obietnicy.

Czy podczas przemiany pojawił się moment, w którym chciałaś zrezygnować? Co pomogło Ci przez niego przejść?

Wiele razy, ale właśnie ta obietnica, którą sobie złożyłam i aktywność innych dziewczyn na grupie. Kiedy widziałam, że wrzucają swoje treningi, że ćwiczą to mnie też to motywowało i starałam się nie poddawać. Załączyła się taka zdrowa rywalizacja, bo skoro one ćwiczą i cisną to ja też będę. Byłam też ciekawa gdzie mnie to zaprowadzi na koniec wyzwania.

Dlaczego wybrałaś właśnie Deep Breath i co sprawiło, że tym razem udało Ci się wytrwać?

Lata temu ćwiczyłam z Waszymi ebookami i bardzo lubiłam te treningi. A pomogło mi wytrwać to, że widziałam efekty po krótkim czasie i to mnie też napędzało. Ta ciekawość, że skoro po 2 tygodniach coś zaczęło się już zmieniać to co będzie na koniec wyzwania.

Z jakich planów treningowych lub produktów Deep Breath korzystałaś podczas swojej przemiany? Jak pomagały Ci one w regularnych treningach?

Szczerze mówiąc korzystałam tylko z treningów z wyzwania.

Jak wyglądały Twoje treningi w praktyce, ile razy w tygodniu ćwiczyłaś i ile czasu zajmował Ci jeden trening?

Starałam się robić trening 4 razy w tygodniu, ale nie zawsze wychodziło. Czasem były to tylko 2, a czasem tylko 1 . Trening zawsze robiłam z nagraniem, tyle ile trwał w nagraniu tyle mi zajmował, plus rozgrzewka i czasem rozciąganie. Ale mówiąc szczerze nie byłam konsekwentna z rozciąganiem.

Co zmieniło się w Twoim życiu poza wyglądem sylwetki, w samopoczuciu, pewności siebie, relacjach lub codziennych decyzjach?

Bardzo zmieniło się to jak siebie postrzegam. Jeszcze dużo pracy przede mną do wymarzonej sylwetki, ale wyzwanie dało mi takie poczucie sprawczości, że dałam sobie słowo i nie poddałam się. Osiągnęłam też efekty sylwetkowe, których się nie spodziewałam co też przełożyło się na samopoczucie w codzienności i pewności siebie. Nauczyło mnie też dyscypliny i tego by się nie poddawać, bo często mi się nie chciało ćwiczyć. Było już późno, byłam zmęczona ale miałam takie uczucie: przecież sobie obiecałaś, robisz to dla siebie. Tak naprawdę to wyzwanie nauczyło mnie dbać o siebie, bo robię to teraz też na innych płaszczyznach mimo, że też często mi się nie chce. Ale znowu jest ten wewnętrzny głos: robisz to dla siebie, obiecałaś sobie.

Jak wygląda Twoje życie dzisiaj? Czy nadal trenujesz i które nawyki z czasu przemiany zostały z Tobą na stałe?

Tak, nadal trenuje, bardziej zwracam uwagę na to co jem. Staram się wysypiać i spędzać więcej czasu w naturze.