Najpierw masa, potem rzeźba.. znacie to? Jasne, jednak nie każdy zna podstawy spalania tkanki tłuszczowej. Przechodząc na redukcję popełniamy masę błędów, sięgamy po zbędne produkty, nie wiemy jak dokładnie ten okres przebiegać powinien.

 

Przede wszystkim nie rzucamy się od razu na głęboką wodę. Pierwszym i chyba najczęściej popełnianym błędem przechodzenia na redukcję jest ucięcie zbyt dużej ilości kalorii i narzucenie sobie wielu sesji treningowych w tym głównie kardio. Nie każdy wie, że najlepszym systemem spalającym tkankę tłuszczową jest połączenie treningów kardio z treningami interwałowymi. Trening interwałowy nie powinien trwać dłużej niż 25 minut, a jego częstotliwość 2 razy w tygodniu zdecydowanie wystarczy, ponieważ spala on tkankę tłuszczową aż do 20 godzin po jego zakończeniu. Co do treningu kardio – powinien mieścić się w przedziale 20-60 minut. Można wykonywać go częściej niż interwały, ale nawet z tego typu treningiem nie przesadzajmy. Nie ma sensu zajeżdżać organizmu, bo to wcale nie przyniesie nam szybszych efektów. Oczywiście najważniejszą rolę pełni tutaj dieta i to na niej głównie powinniśmy się skupić. Dieta powinna być dobrze zbilansowana, dopasowana pod nasze zapotrzebowanie i codzienny tryb życia. Odpowiedni rozkład makroskładników to jedno. Liczy się przede wszystkim jakość spożywanych produktów i to, jak wiele witamin i minerałów czerpiemy z nich.

  1. Jak najmniej chemii w chemii. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach ciężko o naturalne produkty. Już nawet warzywa i owoce wydają się podejrzane. Grunt, to wybierać z głową, czytać etykiety, unikać mocno przetworzonych produktów.
  2. Urozmaicanie posiłków. Staraj się czerpać cenne wartości z różnych, bogatych w nie produktów. Kasza jaglana będzie o wiele lepszym i zdrowszym źródłem węglowodanów niż biały ryż. Wafle ryżowe? Już lepiej kup sobie chlebek żytni na zakwasie.
  3.  Warzywa i owoce są niesamowicie ważnym elementem diety. Bogactwo witamin i minerałów, same korzyści zdrowotne. Nie żałuj sobie ich ilości w posiłkach.
  4. WODA!!! Tak wiele razy musimy przypominać bliskim, jak ważną rolę w diecie pełni woda. Rozprowadza wszystkie składniki odżywcze po całym organizmie, umożliwia trawienie oraz wchłanianie.

Wiele osób już z początku woli postawić na suplementy, zamiast skupić się na odpowiednio zbilansowanej diecie. Wydają kupę pieniędzy na spalacze, odżywki białkowe i inne cuda. Chcą mieć na zawołanie jak najlepszą formę zamiast poświęcić czas i zrobić to cierpliwie, zdrowo i z głową.

TUTAJ MAŁE SPROSTOWANIE: Odżywka białkowa nie pomaga w redukcji. Jest to po prostu suplement diety, odpowiednik białka tak samo zresztą jak kurczak. Dużo razy słyszeliśmy, że odżywki białkowe są dobre na redukcji czy w okresie budowania masy mięśniowej i koniecznie trzeba je stosować. BZDURA 🙂 Jeśli nie chcesz stosować tego typu odżywek, a chcesz rozbudować swoją sylwetkę to o nic się nie martw, masz to w zasięgu ręki. Jedząc mięso, jajka czy ryby dostarczysz organizmowi więcej wartości niż z białka w prochu.

Jeśli liczysz na zdrową redukcję, świetne samopoczucie i długotrwałe efekty, to skup się na swojej diecie i odpowiedniej ilości treningów.

Musisz wiedzieć, że człowiek tyje jedynie od węglowodanów i nadwyżki kalorycznej. Zbyt duża ilość węglowodanów może znacznie utrudniać okres redukcji nawet wtedy, kiedy jesteśmy na deficycie kalorycznym. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, jak wiele cennych korzyści dla naszego zdrowia niosą za sobą tłuszcze. Dlatego to właśnie one powinny stanowić wysoki procent naszej diety. Olej kokosowy, awokado, orzechy… uzupełnij w te produkty swoją dietę, a węglowodany oszczędź na posiłki około treningowe i na noc. Dlaczego? O WĘGLOWODANACH

Także pamiętajmy, że zdrowie mamy tylko jedno i to na nim przede wszystkim powinniśmy się skupić 🙂