Każdy z nas zaczyna swoją przygodę z treningami z jakiegoś konkretnego powodu. Kobiety zwykle pragną schudnąć, a mężczyźni wyrzeźbić swoje ciało. Jedni chcą poprawić kondycję, zwiększyć siłę, a inni być bardziej sprawni i gibcy. Form aktywności mamy mnóstwo i tak na prawdę każda inaczej wpływa na człowieka, dlatego warto jasno określić sobie cel i skupić się na treningach, które nas do niego zbliżą. Chcecie wiedzieć jak było z nami? Co nas kręci w treningach i jakie korzyści nam przynoszą?

Początkowo oczywiście zależało nam na wyglądzie. Oboje zaczynaliśmy na siłowni trenując jedynie z obciążeniem. Kształtowaliśmy nasze sylwetki treningami kulturystycznymi, co obecnie wydaję nam się być strasznie nudne. Jak to na typowych obywateli siłowni przystało chodziliśmy 4/5 x w tygodniu z planem treningowym dzielonym na partie mięśniowe i robiliśmy te wszystkie powtórzenia i serie, bo tak robili wszyscy, którzy wyglądali dobrze. Nie ma co ukrywać, wtedy to lubiliśmy. Treningi siłowe z obciążeniem są na prawdę świetnym sposobem na budowanie mięśni i bardzo pomogły nam w dojściu do formy, nad którą tak ciężko pracowaliśmy. Jednak kto by pomyślał wtedy, że jest forma aktywności inna niż kulturystyka, która pozwala na osiąganie jeszcze lepszych, jeszcze szybszych efektów i jednocześnie kształtowała ciało, siłę, sprawność i mobilność? Kto by pomyślał, że tak bardzo wkręcimy się w ćwiczenia z masą własnego ciała, czyli w kalistenikę? Z pomocą treningów siłowych zbudowaliśmy niezłą formę, jednak to, co działo się z naszymi ciałami, kiedy zmieniliśmy treningi na te z masą własnego ciała, to było coś pięknego. Wraz z lepszą formą szła również siła, która rosła z treningu na trening. Tak się skupialiśmy na progresach w ćwiczeniach, że kompletnie przestaliśmy zwracać uwagę na wygląd. Coraz większa ilość podciągnięć, pompek czy dipów była bardziej satysfakcjonująca niż większa łapa.

Już dawno kształtowanie sylwetki nie jest naszym piorytetem. Obecnie ćwiczymy dla zdrowia, bo wiadomo, że ruch to zdrowie! Ćwiczymy dla lepszej sprawności, dlatego wybraliśmy treningi z masą własnego ciała. Chcemy robić coś, co imponuje innym, a wiadomo, że nikomu nie zaimponuje pompowanie bica czy klaty. Nie chcemy izolować mięśni, dlatego ćwiczymy całe ciało. Nie chcemy być ograniczeni do siłowni, bo kochamy ćwiczyć na świeżym powietrzu i planujemy w życiu mnóstwo cudownych tripów po świecie!

Co nas bardziej jara w treningach z masą własnego ciała, niż w treningach z obciążeniem?

  1. Treningi są o wiele ciekawsze! Ciągle coś się dzieje, ciągle robimy coś innego, a nie czekamy z zegarkiem w ręku na kolejną serię ćwiczenia. W przerwach od ćwiczeń bawimy się, stajemy na rękach, próbujemy nowych sztuczek.
  2. Możemy ćwiczyć razem. Jest wiele pozycji, które wymagają dwóch osób. To kolejny punkt dla świetnej zabawy na treningach!
  3. Nie przeszkadzają nam tłumy na siłowni. Często widzimy jak ludzie stoją nad sobą przy jednej maszynie i czekają aż w końcu nadejdzie ich kolej. Nam do szczęścia potrzeba rurek i czasami wolnych ciężarów.
  4. Ćwiczenia są skomplikowane, więc trzeba je szlifować co trening. W machaniu hantlami nie ma nic trudnego. Co innego opanować poprawną pozycję pompki, stanąć na rękach czy zrobić przysiad na jednej nodze. Takie ćwiczenia wymagają o wiele większego wysiłku, więc trening od razu staje się intensywniejszy.
  5. Treningi kalisteniczne angażują całe ciało. Nie izolujemy mięśni, co jest nienaturalne, tylko ćwiczymy w jednej pozycji jak najwięcej grup mięśniowych. Wykonując pompki angażujesz do pracy klatkę, triceps, biceps, barki, przedramiona oraz brzuch. Stojąc na rękach lub robiąc dragon flaga musisz mocno spinać cały korpus.
  6. Treningi kulturystyczne izolują mięśnie, tym samym upośledzając ciało. Kalistenika natomiast wymaga pracy mięśni głębokich, co w ogromnym stopniu wpływa na mobilność ciała. Pomaga tym samym pogłębiać ruchy, wzmacniać ciało i być bardziej elastycznym. Mało kto z osób trenujących z obciążeniem dołącza do treningów ćwiczenia funkcjonalne, przez co nie potrafi wykonać pozycji, które wymagają niewielkiego wysiłku, np. mostku, skłonu tułowia, stania na rękach przy ścianie. Osoby takie mają ograniczone ruszy, ponieważ ich mięśnie głębokie praktycznie w ogóle nie pracują, a to one odpowiadają za sprawność i mobilność ciała. Jeśli ćwiczysz siłowo z obciążeniem, dodaj do swojego planu parę ćwiczeń funkcjonalnych, z masą własnego ciała i rozciągaj się każdego dnia chociaż przez 15 minut.
  7. Z masą własnego ciała można ćwiczyć WSZĘDZIE! Jak jedziesz na wakacje nad morze, w góry czy do dziadków, nie musisz martwić się o brak siłowni i rezygnować z aktywności na te parę dni. Latem przez 2 tygodnie byliśmy na Rodos, gdzie ćwiczyliśmy sobie w słoneczku na świeżym powietrzu przy naszym apartamencie. Nie potrzebowaliśmy nic więcej prócz murków, schodów, ściany i czasami krzeseł 😀
  8. Latem nie trzeba kisić się na na siłowni, kiedy za oknem świeci słońce i wręcz kusi do opuszczenia czterech ścian. Wszędzie można znaleźć rurki do ćwiczeń, a nawet zwykły plac zabaw daje radę. A kiedy ćwiczyliśmy na dworze nogi, wystarczyła nam do szczęścia jedynie ławka.