Z początkiem roku dużo nowych twarzy pojawia się na pobliskich siłowniach. Niektórzy mają już małe doświadczenie, inni ćwiczą pod okiem trenera, ale są też tacy, którzy kompletnie zieloni wchodzą na salę i pojęcia nie mają, od czego zacząć. Dzisiaj dowiesz się, czego nie powinieneś robić na siłowni.

 

ZNAJ SWÓJ UMIAR. 

Nawet nie zliczymy, jak wiele razy widzieliśmy na siłowni młodych, chudych chłopaków, którzy w celu popisania się przed większymi kolegami łapali za ciężary niemalże powodujące łamanie w krzyżu. Wrażenia to raczej na nikim nie zrobi. Prędzej spowoduje niezły ubaw. Nie łap z marszu za duże ciężary, z którymi sobie nie poradzisz. Nie dość, że technicznie nie wykonasz poprawnie żadnego ćwiczenia, to jeszcze możesz narazić swoje ciało na kontuzję. Zacznij od małego obciążenia i skup się na technice. Z treningu na trening pójdzie Ci coraz lepiej, a ciężary pójdą w górę szybciej, niż myślisz.

Wiele kobiet zamieszkuje w strefie kardio. Przychodzą 4,5 a nawet 6 razy w tygodniu i spędzają godziny na bieżniach czy rowerkach stacjonarnych. Każda forma aktywności jest dobra, to fakt! Jednak takie treningi nie przyniosą efektów, których oczekują. Duże ilości takiej formy aktywności wypalają mięśnie, przez co ciało robi się bardziej sflaczałe, co wcale nie czyni go atrakcyjniejszym. Nie trać czasu na bieganie w miejscu! Połącz kardio z treningiem siłowym i funkcjonalnym. Wbrew pozorom to właśnie dzięki treningom z obciążeniem lub masą własnego ciała spalasz tkankę tłuszczową, napędzasz metabolizm i kształtujesz sylwetkę. Kardio jest jak najbardziej w porządku, jeśli wykujesz je po treningu siłowym, funkcjonalnym lub w dni wolne od takich treningów.

„NIE” DLA SUPLEMENTÓW!

Błędne myślenie dużej grupy osób – „zapisuję się na siłownię, więc będę potrzebował dużo suplementów”. Oczywiście, tylko pytanie „po co?” Nie potrzebujesz bcaa jeśli nie biegasz maratonów. Nie potrzebujesz odżywki białkowej jeśli ilość białka w diecie możesz spokojnie zaspokoić jedząc mięso, jajka, strączki itp. Nie potrzebujesz carbo ani żadnych gainerów, bo dużo więcej wartościowych składników dostarczysz sobie z prawdziwego jedzenia niż z prochu. Kreatynę, beta alaninę i inne wymysły również możesz ominąć. Uwierz na słowo – zdrowa, dobrze zbilansowana dieta jest tutaj kluczem.

Nie urozmaicasz swoich treningów? Nie zauważasz żadnego progresu? Siła nie wzrasta? Nie zdziw się, jeśli po miesiącu znudzisz się treningami. Przecież ile można robić w kółko to samo. Zamiast stać w miejscu zastanawiając się co robisz nie tak, urozmaicaj! Treningi powinny być przede wszystkim przyjemnością, nie przymusem. Zmieniaj ćwiczenia, próbuj nowych rzeczy, daj mięśniom nowe bodźce.

ODWAGI 🙂

Często niepotrzebnie marnujesz czas na to, by samodzielnie załapać jakieś trudniejsze ćwiczenia, zamiast o pomoc poprosić doświadczonego instruktora bądź osobę z dłuższym stażem. Nie wstydź się. Jeśli zależy Ci na swoim rozwoju, to śmiało pytaj innych o rady i proś ich o pomoc. Dla Ciebie będzie to mała dawka wiedzy, a dla doświadczonego kolegi moment, aby zabłysnąć i pochwalić się umiejętnościami.

Wiele osób ciężko ćwiczy, jednak zapomina o jednej, bardzo ważnej kwestii. ODDECH. Prawidłowe oddychanie w trakcie ćwiczeń wygląda następująco:

Wypuszczaj powietrze z płuc w momencie, kiedy mięsień jest w największym napięciu. Na przykład kiedy opuszczasz sztangę do klatki, bierzesz głęboki wdech. W fazie wyciskania/ podnoszenia do góry robisz wydech.

Nie zapominaj o tej kwestii, bo może ona w dużym stopniu wpłynąć na twoje osiągnięcia treningowe.

Nie chodź z głową w chmurach i nie gap się przez cały trening w telefon. Jak chcesz dostrzec efekty, skoro pomachasz parę razy ciężarkami, nawet się nie zmęczysz, a w przerwach między seriami 2 minuty siedzisz i przeglądasz snapchata? Skoro już jesteś na treningu daj z siebie 100 %, poczuj co to wysiłek i skup się na pracy mięśni.

NIE MA CZASU NA STANIE W KOLEJKACH!

Zdarza Ci się sytuacja, kiedy kierujesz się w stronę maszyny, na której właśnie chcesz ćwiczyć, a maszyna oblegana jest przez inne osoby? Zapewne tak. Co wtedy robisz? Czekasz grzecznie, aż koledzy skończą ćwiczyć i przyjdzie twoja kolej? NIE! Nie stój bezmyślnie i nie trać czasu w takiej sytuacji, tylko zastąp to ćwiczenie innym. Nie pozwól swoim mięśniom zastygnąć, daj im pracować! Masz mnóstwo zamienników ćwiczeń na każdą partię ciała. Wystarczy się z nimi zapoznać.